-Tato, ale..
-Żadnego ale, wskakuj do samochodu jedziemy na lotnisko, i nie waż się podważać mojej decyzji. - usłyszałam w odpowiedzi.
Gdzie lecę? Do Londynu, dlaczego? Aby - jak to mówi mój ojciec - W akademii naprowadzili mnie na lepszą drogę. Według niego jestem rozpieszczoną małolatą nie wartą uwagi. Skoro chce abym taka była - taka się stanę...